Alergia na kurz domowy i roztocza to jedno z najczęściej występujących uczuleń, którego objawy nasilają się w okresie jesienno-zimowym. Wiosną i latem, gdy więcej czasu spędzamy na świeżym powietrzu, objawy alergii nieco ustępują, by powrócić w kolejnym sezonie.  Do głównych symptomów należą napady kaszlu i kichania, jak również łzawienie i swędzenie oczu, które obserwujemy głównie w godzinach porannych. Z kolei pokrzywka i świąd skórny pojawiają się wieczorem i często bardzo utrudniają zasypianie.  Roztocza kurzu domowego to mikroskopijne pajęczaki i to właśnie białka, znajdujące się w ich odchodach stanowią główny alergen. Należy on do alergenów wziewnych, czyli takich, które dostają się do dróg oddechowych wraz z powietrzem. Roztocza lęgną się wszędzie tam, gdzie gromadzi się kurz, czyli głównie w dywanach, zasłonach, kocach i tapicerkach. Jednak głównym ich siedliskiem są nasze łóżka. To właśnie one, ciepłe i „wyścielone” fragmentami ludzkiego naskórka, stanowią idealne środowisko dla rozwoju roztoczy. Może ich tam występować nawet około dwóch miliardów.
Co zatem robić, aby zminimalizować objawy alergii na kurz i roztocza? Oczywiście istnieją rozwiązania farmakologiczne, lecz warto najpierw spróbować samemu poradzić sobie z problemem. Przede wszystkim unikać tapicerowanych mebli, narzut czy kotar, a jeśli już mamy takie w domu, trzeba je solidnie odkurzać co najmniej dwa razy w tygodniu. Kolejna zasada to częste wietrzenie, szczególnie zimą, jak również nie używanie nawilżaczy powietrza. W domu powinno być chłodno i sucho – przy wilgotności poniżej pięćdziesięciu procent roztocza nie rozmnażają się.
Osoby, którym alergia daje się wyjątkowo we znaki, mogą spróbować odczulić się. Jest to kuracja, polegająca na stopniowym podawaniu substancji uczulających tak, aby organizm wytworzył przeciwciała, które stworzą barierę dla alergenu.
I jeszcze ciekawostka. Siedliskiem roztoczy kurzu domowego są bardzo często pluszowe zabawki naszych dzieci. Dlatego też niezwykle ważne jest, aby często je prać, a raz na jakiś czas…wsadzić na dwadzieścia cztery godziny do zamrażalnika, aby wytępić pajęczaki.